Józefowskie smaki

"Pewna pani przed każdym posiłkiem mawiała:  zrobimy sobie doskonałe jedzonko …  Zaczynała się krzątać po kuchni i przy stole. Zapowiadała: będzie niespodzianka, ale to będzie coś pysznego! Trochę to potrwa, lecz doskonałość potrzebuje czasu…" (I.Gumowska Czy wiesz, co jesz?)

 

Pierwsze książki kucharskie pojawiły się pod koniec XVIII wieku i pochodziły w większości z Francji. Nie podawały proporcji, czasu gotowania, ani szczegółów potrawy. Dopiero w drugiej połowie XIX wieku pojawiła się w Polsce słynna książka Lucyny Ćwierciakiewiczowej, będąca niezastąpionym źródłem kulinarnej wiedzy jeszcze dla naszych babek (M.Kasprzycka Kuchnia polska). Idąc tym kulinarnym tropem proponujemy Państwu odtworzenie, odszukanie, odkurzenie domowych archiwów, z poplamionymi i pożółkłymi kartkami, ale jakże cennymi, w których tkwią tajemnice kuchni naszych babek, ciotek, mam. Tradycje kuchni rodzinnej to skarb dla pokoleń, wart swej premiery przed szerszym gronem smakoszy, a mamy nadzieję, że także kontynuatorów tych wyjątkowo aromatycznych pasji, zamkniętych miedzy półkami spiżarni, piecyków, patelni i garnków.

Zapraszamy do włączenia się do akcji „JÓZEFOWSKIE SMAKI”.
 

Czekamy na Państwa przepisy i smakowe wspomnienia. Treść przepisu oraz, jeżeli to możliwe, zdjęcie gotowej potrawy w wersji elektronicznej, prosimy o przysyłanie wraz z danymi autora (zgoda na publikację treści  i danych osobowych do pobrania na stronie www.mokjozefow.pl lub w MOK).

W przypadku pytań prosimy o kontakt: 22 789 22 84, mail: agnieszka.jung@mokjozefow.pl.



PRZEPISY


SZCZUPAK POD MASEŁKIEM
Dawniej ryba stanowiła podstawę kuchni mieszkańców nadświdrzańskich okolic. Z urokliwej i przyjaznej rzeki pochodziły sprytne i zwinne szczupaki goszczące często na stołach. Drapieżników tych było dość dużo, a rzeka łaskawie pozwalała je wyławiać, zachęcając czystą wodą i dość płytkim korytem. W okresie zimowym, jeśli aura i wysokość temperatur na to pozwalała, wędkowano równie chętnie. W tym okresie wydobywano z rzeki również bryły lodu. Zawożono je potem do stolicy i sprzedawano. Często, niesprzedane ostatnie lodowe kawałki, rozpuszczały się dopiero dość późną wiosną.




Szczupaka oprawić, pokroić na kilka mniejszych kawałków. Lekko poprószyć wewnątrz pieprzem i skropić cytryną. Ostawić na 15 minut. Potem osuszyć zewnątrz ściereczką i posolić. Poprószyć mąką. Smażyć w głębokim tłuszczu z obydwu stron. Po usmażeniu osączyć z tłuszczu. Ułożyć w naczyniu, posypać czarnym zmielonym pieprzem, dodać do smaku zeszkloną na maśle klarowanym cebulkę. Na wierzch położyć kilka kawałków masła. Wstawić do nagrzanego piecyka na 5-10 minut, by masło się stopiło, a ryba przeszła lekko zapachem cebulki.

Autor: Mariola Ładna


BABA ZIEMNIACZANA Z BOCZKIEM

Baba ziemniaczana najbardziej znana jest na Podlasiu i Suwalszczyźnie, na Mazurach i Śląsku zwano ją kartoflakiem. Funkcjonują też inne, regionalne nazwy tej potrawy: bugaj, pyrczok (Poznań), rejbak, kajzer, bryndos (Kujawy), Polacy ze Lwowa nazywają ją bulbynek. Skąd się wzięła na Mazowszu? Nie wiemy, jednak możemy przypuszczać, dotarła tutaj w domowym zeszycie z przepisami. Zadomowiła się i na pewno gości na niejednym stole.
 



2 KG ZIEMNIAKÓW * 30 DKG WĘDZONEGO BOCZKU * 1 CEBULA * 3 ZĄBKI CZOSNKU * 3 JAJKA * PIEPRZ, SÓL * SMALEC DO SMAROWANIA FORMY

Ziemniaki obrać, umyć i zetrzeć na tarce o małych otworach. Odlać trochę ziemniaczanego soku (około ½ szkl). Boczek pokroić w plastry i krótko przesmażyć, gorący dodać do startych ziemniaków. Wymieszać. Wbić jajka, dodać utartą cebulę i zmiażdżony czosnek, sól i pieprz. Wymieszać. Masę grubości 7-8 cm wyłożyć na natłuszczoną blachę i piec w nagrzanym piekarniku około 1 ½ godziny. Sprawdzić patyczkiem. Upieczoną babę pokroić w kwadraty, podawać z sosem śmietanowym.


Autor: Jadwiga Sikorska



3 BEZALKOHOLOWE DRINKI

Przygotowane dla kubeczka jednorazowego 100-150ml (porcja degustacyjna)

Orzeźwiający: Virgin Mojito


•           2-3 cząstki (wedge) limonki + 1 garnie

•           1 płaska łyżeczka cukru trzcinowego

•           listki mięty (3-4 szt.)

•           80-100 ml kruszonego lodu

•           woda gazowana


Słodki: "Truskawkowa słodycz" – nazwa wymyślona

•           20 ml musu z truskawek (2 truskawki) + 1 garnie

•           1-2 cząstki (wedge) limonki

•           50 ml Sprite

•           grenadyna np. Monin (splash – 2-3ml)

•           lód kości (+/- 2-3 szt.)


Kwaśny: "Cytrusowa radość" – nazwa wymyślona

•           50ml nektar grejpfrutowy

•           15-20 ml sok z cytryny (może być syrop, chociaż najlepszy byłby świeżo wyciskany)

•           garnie 1-2cząstki (pół plastry) cytryny  + wisienka koktajlowa (maraska 1szt.)

•           lód  kości (+/- 2-3 szt.)

Autor: Dominik Kielan (barman, student nauk o żywności SGGW, przedstawiciel SLOW-FOOD-YOUTH-WARSZAWA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz